Jelenia Góra,

wtorek, 23 lutego 2021

Pocztówka z krainy głosowania nogami

Pamiętam sceny z 2004 i 2005 roku, dekadę temu. Przed lokalną galerią sztuki współczesnej przesidywali młodzi ludzie, spotykając się tam niemal codziennie. Wystarczyło podejść, by spotkać kogoś znajomego. Po 16 latach wg moich obliczeń 90 % tej populacji tamże się spotykającej- wyemigrowało w kierunku dużych polskich aglomeracji, lub w większości, za granicę.

Młode pokolenie nie jest tak "marne", jak się wielu wydaje. Moi koledzy, którzy wyemigrowali, często założyli firmy o których codziennie czytam w mediach specjalistycznych. Odnieśli sukcesy, o jakich nie mogą śnić ich koledzy którzy pozostali ledwie godzinę jazdy pociągiem na wschód. 

Jakaś część naturalizowała się w nowych krajach, uzyskała już ich obywatelstwa i pełnę praw. Nie wrócą do Polski. Nie mają już dokąd wracać- ich majątek jest poza granicami Polski, w rodzinnym kraju czekałaby ich wegetacja w jednym mieszkaniu z rodzicami i niskopłatne prace.  

Młodzi ludzie nie są polityczni. Poruszanie tematów politycznych jest faux-pas, bycie politykiem jest dość mało wzniosłym zajęciem, kojarzy się z dość brudną profesją. Spośród osób które znam, w polityce pobieżnie orientują się jedynie osoby zajmujące stanowiska w partiach politycznych. Jakaś część bardzo kulturalnych osób nie zna składu rządu, może nie być świadoma, kto jest aktualnym premierem, a o ostatnich wydarzeniach politycznych nic nie słyszała, nie mając czasu na media. 

Świat wydaje się że rozpękł się na dwie połowy- świat młodych ludzi, dość kosmopolityczny, i świat starszych pokoleń i ich fascynacji politycznych. Wiele młodych osób nie umie odróżnić PO od PiS, jako że obie formacje ongiś tworzyły koalicję, i są pod względem programów politycznych bardzo do siebie podobne.

Jakiś czas temu największy polski obrońca dawnego reżium- ancien regime, Jacek Żakowski, twierdził że młodzi ludzie muszą coś w Polsce zrobić, aby odzyskać należne im miejsce które zawłaszczyły starsze pokolenia.

To błąd logiczny. Młodzi ludzie bardzo wyraźnie głosują- nogami. Głosowanie nogami (voting by feet) zawsze było metodą oddawania poparcia politycznego w krajach niedemokratycznych. Niezależnie od tego ile atramentu wylano na szczytne cele pudrowania rzeczywistości, w wielu reżimach o ich koniec zatroszczyli się nie ci, którzy wyczekująco oczekiwali ich końca, ale ci, którzy przestali pracować na rzecz danych rządów. W Polsce podobną konsekwencją wykazali się członkowie młodego pokolenia po 2004 roku.

O głosowaniu nogami pisał badacz Charles Tiebaut w 1956 roku w eseju "A Pure Theory of Local Expenditures" [1]. Badała go Ilya Somin [2]. Polacy głosując nogami wybierają Zjedn. Królestwo, Niderlandy, Niemcy, Norwegię.

Wbrew pozorom- młodzi ludzie mogą zakończyć obecny system polityczny sprawniej niż zrobiła to generacja "Solidarności". Wystarczy bowiem, że swoimi podatkami i daninami zasilą inne niż Polska kraje świata. Głosując nogami mogą zmienić polską rzeczywistość w stopniu większym niż pokolenia ich poprzedników.


--


Adam Fularz, manager Radiotelewizji

RTVP OPÉRA www.opera.rtvp.pl

Prezes Zarządu, WIECZORNA.PL SP Z O. O.,ul. Dolina Zielona 24A,   65-154 Zielona Góra



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza