Jelenia Góra,

piątek, 28 lutego 2020

Wspomnienie dnia 29.2.2020 cześć 1.

1. Uwaga- trzeba przeskoczyć.  Będą strumienie. Były trzy strumienie wody nad którymi mieliśmy przeskoczyć. Jeden z nich był dla mnie zbyt duży. Zbyt szeroki- nie skaczę deską półtora metra dalej.  Odpiąłem się z deski i skoczyłem w butach. Inni przez to przejechali tak że tylko iskry na kamienieniach w strumieniu się wzbiły. Ja musiałem się zapiąć znowu w wiązania.  Nie udawało mi się to. Było ciemno. Byłem cały mokry od śniegu. Byłem sam. Śnieg miał 80 cm puchu. Nie mogłem się wpiąć bo nie trafiałem paskiem w dziurę w wiązaniach. Iść nie było sensu. Było zbyt głęboko. Załamałem się nieco. Kolejne przewrotki i ominąłem drzewo. Jechałem po śladach innych riderów. Było kilka drzew pod śniegiem. Inne omijałem po ciemku. Zmierzch przechodził w noc.  

Wyjechałem w grupę czekających na mnie riderów. Bez słowa pojechaliśmy dalej. Byłem cały zły na siebie że niezdarnie utknąłem. Przez to frirajd się opóźnia. Jedziemy dalej aż do nartostrady biegówkowej. Rozdzielamy się z resztą ekipki.  Około 40 minut jedziemy nocą po ciemnej stronie góry ciemną nartostradą. Omijamy ratraki pracujące na zwijarkach z linami. Trzeba znów jechać lasem. Po godzinie dojeżdżamy do drogi.

ciąg dalszy nastąpi.
Adam Fularz

Czas oczekiwania w szpitalu z podejrzeniem koronawirusa w Polsce to 10 godzin

Według portalu Wykop.pl cytującego TVN24 - czas oczekiwania dla osób z podejrzeniem koronawirusa w warszawskim Szpitalu Zakaźnym to jest obecnie nawet ponad 10 godzin. Jak podają internauci w opisie: "odsyłają do domu lub na SORy ludzi, którzy mają uzasadnione podejrzenie koronawirusa. " 

Internauci komentują: "sam mam kaszel i gorączkę po powrocie z Włoch, a lekarza rodzinnego mam dopiero na przyszły poniedziałek." Albo: "Dym się zrobi jak elektorat 60+ będzie zarażony i przez osłabioną odporność będzie wymierał"  

Wizzair anulował loty do Włoch z powodu owej epidemii.



--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl

środa, 26 lutego 2020

Wspomnienie dnia 26.2.2020

1. Mój ziom przestał się wreszcie kręcić wokół ogniska koronawirusa na wyspie gdzie teraz mieszka. Wyprowadził się z okolicy gdzie zachorowało 4 osoby a tysiąc jest w kwarantannie. Gdy dzwoniłem to akurat przechodził koło tego hotelu H10 i opowiadał mi jak widzi boja hotelowego wprowadzającego grupę kilku turystów którzy zostali chyba wypuszczeni z kwarantanny. Czytałem mu opinie z sieci Internet z poradnika dla turystów- że lepiej będzie jak nie będzie pracował w bezpośrednim sąsiedztwie tego budynku. On mi opisywał jak opustoszały knajpki i bary w tamtej okolicy. Kiedyś wieczorem było w nich pełno turystów a teraz widać tylko jeden czy dwa zajęte stoliki. 

2. Ktoś przez telefon opowiadał o pierwszym przypadku choroby koronawirusa w mieście gdzie mieszkałem w Polsce. Słyszał o tym w sklepie. Ciekawe czy to tylko plotki. Podobno w Kielcach też już ktoś jest chory.

3. Przedwczoraj się wyglebałem na desce i nie pomogło to że miałem zbroję na całe ciało z żółwiem na plecach a na to nałożyłem aż dwie pary spodenek z ochraniaczami. Te spodenki już mi kiedyś nie zadziałały. Pamiętam że poszedłem do lekarza rodzinnego że mnie boli dupa i ta część ponad tyłkiem, lędźwie chyba. A pani doktor mi na to mówi że mam tam ranę. 

Sprawdzałem że spodenki miały certyfikat "CE". Były markowe i kupione w sklepie hokejowym. Nie nadają się w mojej ocenie nie tylko na lód ale nawet na zwykły śnieg. Zbroja z ochraniaczami na ręce i nogi też już nie wymiata. Gdy przywaliłem w tej zbroi w lód to ochraniacze kolan obkręciły się na luźnych już rzepach. Pod ochraniaczami miałem krwawą ranę na kolanie.  Chyba sprzedam tą zbroję.  Teraz nie ochroniła moich pleców.  

4. Nie chciałem wczoraj jeździć na desce bo się zginąć nie mogłem ale kumpel przyjechał i się natychmiast zwłokę z wyra na stok. Miałem problem by zapiąć wiązania snołbordowe a na desce mogłem jeździć tylko tyłem,  plecami do przodu. Dało się jednak pojeździć. W większości jednak było czilowanie w skibarze. Pamiętam że gadaliśmy o szczurze który był zdalnie sterowany i miał wszczepiony implant który sterował jego ruchami.  


Adam Fularz
  



--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl

Kilka obserwacji ze stoków narciarskich w Czechach

Oto kilka prostych obserwacji: 

- w Czechach w dojeździe na stok narciarski dominują sieci skibusów. 80- 90 % osób w kurorcie gdzie jestem teraz- dociera w skibusie. Dzisiaj jechałem ściśnięty jak sardynki w puszce. W Polsce aby dostać się na stok trzeba zwykle mieć swój własny samochód. W Szklarskiej Porębie kiedyś jeździł autobus na stok narciarski ale tylko raz dziennie, a nie kilka razy na godzinę jak po stronie czeskiej.  

- międzymiastowe nartostrady służyły mojemu koledze jako dojazd do pracy - jako że nie było porannego skibusa z jego chatki w lesie do miasta oddalonego jakieś 30- 40 km drogą, codziennie jeździł kolejką gondolową, przesiadał się na ratrakobus, jechał nartostradą do innej pętli ratrakobusu, i nartostradami dojeżdżał do hotelu gdzie prowadził zajęcia - szkołę narciarską.  Dzisiaj na nasze spotkanie też tak dojechał.  

- ludność pali marihuanę na ulicach. Gdy szedłem wczoraj o 16.20 główną ulicą, kilka razy poczułem w różnych miejscach woń kanabisu. Owa 4.20 to pora od której prawo zwyczajowe pozwala palić blanty po całym dniu pracy.  

- z racji podobnych norm prawnych przyjeżdża tutaj zatrzęsienie Holendrów. W obu krajach toleruje się że dzieci, osoby niepełnoletnie publicznie palą marihuanę. Nikt na to nie reaguje. Jest to powszechne. Holandia poszła dalej i od niedawna- dżointy są okej, natomiast papierosy już w ogóle nie. Zakazano tytoniu we wszelkich przestrzeniach zamkniętych, zabudowanych etc. Za samo położenie paczki tytoniu na stole w palarni marihuany- obsługa nas wyrzuci z lokalu. W Czechach nadal można mieszać marihuanę z tytoniem - a w Holandii tytoń jako dodatek do dżointa w palarni marihuany - jest zakazany.

W Polsce udzielenie marihuany nieletniemu jest zbrodnią obyczajową karaną aż 15 lat więzienia. W Koninie policjant zastrzelił nastolatka którego o tą zbrodnię obyczajową podejrzewał. 

Jak sądzę- polskie przepisy nie są przyjazne dla np. turystów z Holandii wobec czego połowa osób na stokach ledwie kilka km od polskiej granicy to Holendrzy. Obecnie w Holandii trwają ferie zimowe. 

Opr. Adam Fularz na podstawie obserwacji naocznej i wywiadów z Holendrami spotkanymi po czeskiej stronie granicy


--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl

wtorek, 25 lutego 2020

Wspomnienie dnia 25.2.2020

1. Zadzwonił Y. Nie może wejść na plażę gdzie mieszkał w namiocie na Costa Adeje z powodu przypadku koronawirusa w hotelu H 10 w tymże Costa Adeje. Hotel zamknięty, jest ogrodzony taśmą. Policja zawraca przechodniów i gdy się rozłączył to akurat miał zapytać policjanta czy pozwoli mu przejść.  Ledwie kilka godzin wcześniej wysłałem mu informację o tym wybuchu epidemii na jego wyspie. Napisał mi w odpowiedzi że za takie smsy mnie zablokuje a tymczasem nie może wejść na plażę gdzie mieszkał w namiocie. ...Hotel H 10 mijał w odległości 20 metrów. 

2. Snołpark zamknięto a to najbliższy snołpark od mojej chaty w Polsce i mieści się w Czechach. Szejper szejpował najazdy na przeszkody nim mróz zetnie miękki śnieg na stoku. Ledwie kilka razy udało się mi dzisiaj poskakać z boxów.  Rajli nie próbowałem katować.  

Dzisiaj jeździłem jakieś 9 godzin bez przerw na desce. Na koniec w chacie rozbolało mnie biodro od wyciągu orczykowego. Bez sensu to zrobiono że orczyk ciągnie snołbordzistę tylko za jedną nogę przez co po kilku godzinach czy dniach- to po prostu boli. Ważę coś ponad sto kilo ze sprzętem. Chyba już jednak stary jestem. ..  

Adam Fularz


--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl

niedziela, 23 lutego 2020

Alert RCB- silny wiatr

Uwaga! Dziś po południu i w nocy (23/24.02) bardzo silny wiatr. Zabezpiecz rzeczy, które porwane wiatrem mogą stanowić zagrożenie. Unikaj otwartych przestrzeni.

Otrzymano od RCB, korekta redakcji
opr.  Adam Fularz

czwartek, 20 lutego 2020

Zielona Góra: roztrzęsiona kobieta ujawnia opowieść o tajemniczym przedsiębiorcy który sterroryzował miasto


Depesza prasowa Polish News Agency polishnews.pl

Kralovec/ Pec w Czechach,  20.2.2020


Od: Adam Fularz <adam.fularz na s. wieczorna.pl>
Data: czwartek, 20 lutego 2020
Temat: o tajemniczym przedsiębiorcy który sterroryzował miasto


W mieście Zielona Góra w dniu 16.2.2020 z inicjatywy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia o. Zielona Góra miało miejsce spotkanie z p. Tuleyą.  

Prosiłem inne osoby w przepisaniu ze słuchu, zapisaniu poprawnie długiego pytania jakie padło z sali. Był to długi diss, bardzo emocjonalny, mocny. Proszę uprzejmie o korekty jeśli coś opuściłem. 

4 dni temu podszedłem na owe zgromadzenie, spotkanie sędziów i prokuratorów (przyjechał inny sędzia z Warszawy). Siedziałem na ziemi z braku miejsc. Przybyło bardzo dużo osób do sali przy ul. Fabrycznej 13 w Zielonej Górze. 

Wtem ktoś zadał pytanie z sali- na temat lokalnego dziennikarza, który sam wydaje swoje gazety i "terroryzuje miasto"- terrorem zmuszając władze do działania w określonym kierunku. Słuchając tego miałem wrażenie że osoba ta sterroryzowała pół miasta, ba, że owa osoba ma jeszcze inne podobne media w bodaj 30 innych miastach. Z sali ktoś mówił że osoba ta terroryzuje miasto,  że dominuje, że kim ona w ogóle jest że sobie na tyle pozwala i że co ona sobie w ogóle myśli. Według tych słów osoba ta miała być "przedsiębiorcą- dziennikarzem który terroryzuje". 

Osoba która składała skargę, podała więcej szczegółów. Ze wybrani w wyborach politycy nie mogą rządzić, bo owa osoba:

- rzekomo zastraszyła urzędników urzędu miejskiego w taki sposób, że oni - pracownicy UM- w odpowiedzi na propozycje prac przedstawiane im przez obranych w wyborach polityków -powołują się na tą osobę- tego dziennikarza, twierdząc że tej osobie się te propozycje prac nie spodobają, a następnie odmawiają wykonywania poleceń przełożonych, bo rzekomo, wg tej opowieści- boją się tej osoby z mediów, jej niezadowolenia czy jej reakcji, i tego co owa osoba może zrobić.

Rzekomo owi urzędnicy wykonują to co ta osoba im mówi czy pisze-  a nie polecenia swoich przełożonych. W efekcie "to owa osoba rządzi" a nie obrani w wyborach politycy- i wg słów tej osoby która wniosła to oskarżenie, ów dziennikarz ma przesadny wpływ na czynności jakich podejmują się urzędnicy de jure podlegli obieralnym politykom. 

Że ci politycy, wybrani w wyborach, muszą się jakby podporządkować komuś innemu, bo rzekomo tak ich zastraszył czy sterroryzował ów dziennikarz. I że wprost boją się realizować to co by chcieli z powodu zastraszenia. I jeszcze powiedziano że ta sytuacja już trwała gdy politycy ci objęli władzę w mieście i że oni na tą sytuację już natrafili. Że de facto rządził wpływowy przedsiębiorca a nie oni- obrani w wyborach. I że oni to zastali.

Reasumując:
- rzekomo istnieje w mieście przedsiębiorca który prowadzi terroryzm poprzez media i skutecznie uniemożliwia rządzenie osobom wybranym w wyborach, bo rzekomo nie mogą one robić tego co same chcą jako osoby wybrane, lecz muszą wykonywać różne jego propozycje bo on ich do tego zmusza poprzez wywieraną presję. Rzekomo ma on taki wpływ na urzędników, że osoby obrane w wyborach na swoje propozycje zadań do wykonania słyszą od swoich podwładnych w urzędzie w odpowiedzi że "tu pada jego nazwisko"- i że ów przedsiębiorca będzie niezadowolony, więc oni - urzędnicy- tego nie robią ponieważ się owego przedsiębiorcy boją. 

Tą osobę podano w pytaniu do sędziego przybyłego z Warszawy, jako zdecydowanie przesadnie wpływowego lokalnego przedsiębiorcę, jako kogoś kto sterroryzował i zastraszył urzędników miejskich tak że ci wykonują jego wolę, nie robiąc poleceń swoich przełożonych lecz to co ów przedsiębiorca im każe. 

Po tym publicznie domagano się od zebranych- także tutejszych sędziów i prokuratorów- by "wymierzyć sprawiedliwość" i że nie ma sensu bać się tej osoby tylko tego dziennikarza należy zaskarżyć to on nie będzie straszył władz. Mówiono że kim owa osoba niby w ogóle jest- że ostrze sprawiedliwości ją ciągle omija, że zastrasza innych, że sobie pozwala na zbyt dużo i nie tylko w tym jednym mieście ale też w innych etc. Że generalnie- ukarać tego dziennikarza, bo "dominuje", terroryzuje i zmusza innych, zastraszaniem zmuszając do określonego zachowania. 

Według tego oskarżenia- ów przedsiębiorca domaga się rzekomo aby postępowano tak jak chce i wszyscy mają rzekomo postępować tak jak każe im ten dziennikarz. Że osoba ta zastrasza osoby lokalne, one się go boją, tak bardzo się boją że muszą dla świętego spokoju i ze strachu przed nim- robić to co ów przedsiębiorca im każe- i czemu z tego powodu się tego przedsiębiorcy nie skaże aby przestał terroryzowanie władz. 

To było pytanie tej osoby - o wymierzenie kary za przestępstwa- do owego sędziego z Warszawy- po czym nastąpił opis cech tego przedsiębiorcy który jakoś niesprawiedliwie w odczuciu osoby oskarżającej- do tej pory nie został jeszcze skazany.

Rzekomo jest on nietykalny samemu, niejako mając obrońców wśród innych mediów (rzekomo współpracuje on z jakimiś innymi mediami). Pytano, czemu jeszcze temu przedsiębiorcy nic nie zrobiono, skoro jest tak szkodliwy. I czy to z powodu owej ochrony. 

Osoba płci żeńskiej, która zabrała głos, domagała się wręcz by owym medialnym terrorystą zrobić porządek, bo co on sobie myśli, kim on w ogóle jest że terroryzuje i terroryzuje a osoby wybrane w wyborach, zamiast robić to co by chciały, muszą się tego dziennikarza- terrorysty bać i nie mogą "rządzić" czy robić tego co by chciały, przez sam fakt tego że by się to mogło nie spodobać temu dziennikarzowi. W świetle pytań zadawanych sędziemu który przyjechał skądinąd, ten terroryzujący miasto za pomocą mediów dziennikarz- według osoby która zadawała pytanie- wyrósł na jeden z dwóch głównych problemów miasta. 

Owego znanego sędziego się pytano, co z tym dziennikarzem zrobić skoro tak terroryzuje miasto, i jak się go pozbyć. Że osoba ta się stawia osobom wybranym w wyborach i uniemożliwia im realizację ich programu wyborczego.  

Notował:
Adam Fularz, skróty od redakcji



______________________________



Adam Fularz, manager Radiotelewizji

Prezes Zarządu, Wieczorna.pl SP. Z O. O.,ul. Dolina Zielona 24A,   65-154 Zielona Góra


--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl





--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl



--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl

poniedziałek, 17 lutego 2020

Zawieszenie działalności portalu "Jeleniogorska.pl"

Dzisiaj, w mojej obecności, na zebraniu uczęszczanym przez lokalnych sędziów, prokuratorów, polityków, domagano się by "wymierzyć mi sprawiedliwość". Że kim ja niby w ogóle jestem- że ostrze sprawiedliwości mnie ciągle omija, że zastraszam innych, że sobie pozwalam na zbyt dużo etc. Że generalnie- ukarać mnie, bo "dominuję" i zmuszam innych, zastraszaniem zmuszając do określonego zachowania. Trochę czasu zajęło mi by się otrząsnąć.

W krótkim czasie jest to druga tego typu sytuacja, a poprzednim razem, słysząc tego typu wywody, musiałem przerwać czyjść wykład, pytając, czy to jest groźba. Odpowiedziano mi : "Tak, to jest groźba".

W związku z tym że kogoś oskarżając natychmiast mogę liczyć się z odwetem, zmuszony jestem chwilowo zamknąć działalność wydawniczą. Otrzymuję groźby, takie ja ta opisana powyżej. Tym razem wprost domagano się by mnie uciszyć, oskarżyć o coś, cokolwiek.

Adam Fularz
wydawca, jeleniogorska.pl

piątek, 14 lutego 2020

MI odpowiada na pytania o pociąg Szczecin- Jelenia Góra


Szanowny Panie Redaktorze,

 

obecnie nie jest planowane uruchomienie połączenia ze Szczecina do Zielonej Góry. Po zakończeniu prowadzonych przez PKP PLK prac remontowych na linii kolejowej nr 271 (Wrocław-Poznań) i nr 351 (Poznań-Szczecin), analizowana będzie możliwość uruchomienia grupy wagonów bezpośrednio z Jeleniej Góry, włączanych we Wrocławiu do pociągu w kierunku Szczecina przez Poznań. Organizatorami publicznego transportu zbiorowego w przewozach autobusowych, zgodnie z art. 7 ustawy o publicznym transporcie zbiorowym są jednostki samorządu terytorialnego.

 

Wydział prasowy

Ministerstwo Infrastruktury

-- 

Pytania redakcji:

do MI

 

Szanowni Państwo,

Kiedyś, przed laty, z Zielonej Góry do Jeleniej Góry kursował pociąg pospieszny wzdłuż polskiej granicy zachodniej, ze Szczecina do Jeleniej Góry.

 

Ostatnio, w poniedziałek 6 stycznia, gdy chciałem wrócić z Czech do Polski, okazało się że zlikwidowano nawet autobusy ze Szczecina do Jeleniej Góry. Na dworcu w Jeleniej Górze musieliśmy szukać kierowcy z samochodem bo już nie oferowano na granicy zachodniej transportu zbiorowego. 

 

Informację o kursie autobusu z Jeleniej Góry do Szczecina na wyświetlaczach dworca PKS zaklejono białym papierem. Już nie ma takich kursów. System oferty tr. zbiorowego okazał się urywać jakiś kilometr przed polską granicą. Jeszcze do miejscowości Mala Upa, czy Szpindlerowy Młyn- często kursowały autobusy, a po polskiej stronie granicy polikwidowano nawet dworce PKS.

 

Czy wg MI- wzdłuż polskiej granicy zachodniej powinna istnieć jakaś forma transportu zbiorowego? Jaka? Zwykle autobusy w Polsce zanikają z powodu otwarcia kolejnych odcinków dróg szybkiego ruchu. 

 

Ostatnio otwarto odcinek S3 do Bolkowa k. Jeleniej Góry. Prawdopodobnie to ten fakt spowodował bankructwo komunikacji zbiorowej wzdłuż granicy zachodniej. MI dotuje i finansuje infr. drogową, ale nie finansuje infr. transportu zbiorowego na ścianie zachodniej. Dlaczego? Czy celem polityki MI jest likwidacja transportu zbiorowego?

 

Pozdrawiam

 

__________________________________________________________________________

 

Merkuriusz  Polski

 

Polish News Agency. W Krakowie od 3 stycznia 1661 r.



Adam Fularz, manager Radiotelewizji

Prezes Zarządu, Wieczorna.pl SP. Z O. O.,ul. Dolina Zielona 24A,   65-154 Zielona Góra

Wydawnictwo Merkuriusz Polski
"Wieczorna.pl" sp. z o.o.
T +48604443623
F +442035142037
E adam.fularz@wieczorna.pl
Dolina Zielona 24a, PL 65-154 Zielona Góra
KRS 0000416514, NIP 9731008676, REGON 081032764

POLISH NEWS AGENCY POLISHNEWS.PL
AGENCJA PRASOWA MERKURIUSZ POLSKI- Wieści i treści od 3 stycznia 1661 

Informuję rozmówcę o przysługującym mu prawie do autoryzacji wypowiedzi udzielonych naszej agencji. Aby skorzystać z prawa, rozmówca niezwłocznie po udzieleniu wypowiedzi dla AP Merkuriusz Polski musi oznajmić że skorzysta z tego prawa. Czas na autoryzację wynosi 6 godzin od otrzymania przez rozmówcę zapisu jego słów.

Standardy relacjonowania wyborów przez media zgodne z Art. 7 ust. 2 ustawy – Prawo Prasowe.

Kandydat w wyborach nie powinien być formalnie związany z żadnym medium, w szczególności być dziennikarzem, redaktorem naczelnym bądź wydawcą. Jeżeli tak by się zdarzyło, gdyż prawo wprost tego nie zabrania, na czas wyborów nie powinien być on zaangażowany w relacjonowanie wyborów.

Rada Etyki Mediów uznaje udział dziennikarzy w wyborach za złamanie zasad etyki 55 dziennikarskiej . Dziennikarze nie tylko nie powinni kandydować, ale w jakikolwiek inny sposób uczestniczyć w pracach komitetów wyborczych, np. nie powinni pomagać kandydatom w przygotowaniu wystąpień publicznych.

Dobrą praktyką jest wprowadzenie przez szefów redakcji w tym zakresie jasnych wytycznych. 

Media powinny z ostrożnością relacjonować wydarzenia z udziałem kandydatów pełniących funkcje publiczne w czasie kampanii wyborczej, a zwłaszcza ciszy wyborczej. Osoby te, mając łatwiejszy niż inni kandydaci dostęp do mediów, mogą nadużywać go do celów związanych z prowadzeniem kampanii wyborczej. Media muszą być więc szczególnie wyczulone. 

Prowadzenie negatywnej kampanii w mediach, choć nie jest prawnie zakazane, budzi wątpliwości etyczne. Media powinny przekazywać wypowiedzi prawdziwe, wypowiadane w dobrej wierze oraz w tonie umiarkowanym. (..)

W przypadku, gdy tworzy się medium specjalnie na potrzeby wyborów, dane medium powinno kierować się regułami prawdziwości i uczciwości przekazu. Należy także pamiętać, że powstające w okresie wyborczym tytuły prasowe zobowiązane są do przestrzegania wszelkich wymogów stawianych prasie przez prawo prasowe (jeœli publikacja spełnia 56 kryteria definicji „dziennika" lub „czasopisma" wymagana jest np. jego rejestracja w sądzie). Bardzo ważne jest, aby wydawnictwo takie na każdym egzemplarzu posiadało takie informacje jak nazwę i adres wydawcy, adres redakcji, imię i nazwisko redaktora naczelnego. Choć prawo prasowe nie ustanawia obowiązku zamieszczenia impressum na tzw. drukach nieperiodycznych (np. jednorazowo wydanej gazetce), zasada ta powinna być przestrzegana w przypadku wydawnictw dotyczących wyborów. wg http://hfhr.pl/wp-content/uploads/2014/10/HFPC_media_w_okresie_wyborczym.pdf

czwartek, 6 lutego 2020

Zaniżana liczba chorych na koronawirusa z Wuhan

Zaniżana jest liczba zarażeń koronawirusem. "Ze statystyk wynika, że liczba osób zakażonych koronawirusem jest zaniżana" - twierdzi Amesh Adalja cytowany przez RMF24.Plnini

Opr. Adam  Fularz na podstawie wykop.pl oraz rmf24.Pl


--
-------
Merkuriusz Polski
Polish News Agency polishnews.pl